Warszawa — W najnowszej wypowiedzi Wojciech Sumliński ponownie poruszył temat ekshumacji ofiar zbrodni na Wołyniu oraz historycznych sporów między Polską i Ukrainą.
Autor przekazu twierdzi, że sprawa ekshumacji może mieć znacznie większe konsekwencje polityczne, niż wynikałoby to z bieżących komunikatów władz.
Jednym z głównych tematów stała się książka „Ekshumacja”, przedstawiana jako próba powrotu do kontrowersyjnych wydarzeń związanych z badaniami archeologicznymi.
Sumliński przekonuje, że publikacja ma ujawniać informacje dotyczące wcześniejszych prac ekshumacyjnych oraz przeszkód, z jakimi mieli spotykać się polscy badacze.
Szczególną uwagę poświęcono Jedwabnemu, gdzie od lat trwa publiczna debata dotycząca odpowiedzialności za śmierć żydowskich mieszkańców miejscowości podczas II wojny światowej.
W wypowiedzi pojawia się również postać profesor Małgorzaty Grupy, której przypisywane są doświadczenia związane z wcześniejszymi badaniami archeologicznymi.
Sumliński twierdzi, że część ustaleń dotyczących tych badań nie została szerzej przedstawiona opinii publicznej, co jego zdaniem wymaga ponownego wyjaśnienia.
Najważniejszym postulatem pozostaje przeprowadzenie pełnych, niezależnych ekshumacji, które mogłyby dostarczyć nowych informacji dotyczących okoliczności śmierci ofiar.
Autor przekazu uważa, że badania powinny zostać przeprowadzone przez międzynarodowy zespół ekspertów, działający bez nacisków politycznych oraz pozanaukowych.
Wątek ten łączy się bezpośrednio z relacjami Warszawy i Kijowa, które w ostatnich latach wielokrotnie były obciążone sporami dotyczącymi pamięci historycznej.
W jego ocenie Polska powinna uzależniać dalsze decyzje dotyczące współpracy od konkretnych działań Ukrainy w sprawie ekshumacji.
Szczególnie mocno wybrzmiewa postulat, aby kwestia ofiar Wołynia została potraktowana jako element polskiej polityki zagranicznej, a nie wyłącznie historycznej.
Wypowiedź dotyka również przyszłości Ukrainy w Unii Europejskiej, wskazując, że członkostwo powinno być związane ze spełnieniem wszystkich wymaganych kryteriów.
Sumliński przekonuje, że Warszawa posiada instrumenty polityczne, które mogłyby zostać wykorzystane podczas negocjacji dotyczących przyszłego członkostwa Ukrainy.
Jednocześnie w jego narracji pojawia się krytyka polskich władz, którym zarzuca zbyt ostrożne podejście do kwestii historycznych.
Szczególnie dużo uwagi poświęcono premierowi Donaldowi Tuskowi oraz prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, od których oczekiwane są zdecydowane działania.
Warto jednak zaznaczyć, że część przedstawionych w wypowiedzi ocen i interpretacji ma charakter polityczny oraz publicystyczny, a nie ustalonych faktów.
Największe emocje może wywołać twierdzenie, że przyszła ekshumacja mogłaby znacząco wpłynąć na dotychczasową narrację dotyczącą wydarzeń historycznych.
Nie wiadomo jednak, czy zapowiadane działania rzeczywiście dojdą do skutku oraz jakie byłyby ich ostateczne ustalenia.
Jedno pozostaje pewne: temat ekshumacji ponownie wraca do centrum debaty i może stać się jednym z najtrudniejszych wyzwań dla Warszawy.
Jeżeli Polska rzeczywiście zdecyduje się na nowe, niezależne badania, ich wyniki mogą ponownie otworzyć niezwykle trudną debatę o historii, odpowiedzialności i relacjach z Ukrainą.







