Warszawa — Podczas spotkania z młodzieżą prezydent Karol Nawrocki odniósł się do afery Zonda Crypto, odpowiedzialności służb oraz napięć wokół najważniejszych instytucji państwa.
Największe emocje wywołały jednak jego słowa dotyczące Donalda Tuska. Prezydent wskazał, że premier odpowiada za służby, które powinny wcześniej reagować.
Nawrocki przypomniał również, że Tusk publicznie pojawiał się w koszulce Zonda Crypto. Zdaniem prezydenta rodzi to poważne pytania dotyczące przepływu informacji.
Prezydent stanowczo odrzucił sugestie, jakoby jego inicjatywa dotycząca rynku kryptowalut była efektem nacisków branży lub nieformalnego lobbingu.
Jak podkreślił, osobiście pytał swoich ministrów o kontakty z przedstawicielami Zonda Crypto. Według przedstawionej przez niego relacji otrzymał odpowiedź przeczącą.
Jednocześnie Nawrocki zaznaczył, że nie sprawdzał wszystkich współpracowników Kancelarii Prezydenta. Chodzi bowiem o setki osób oraz szerokie grono doradców.
Właśnie tutaj pojawił się najbardziej kontrowersyjny wątek całej dyskusji. Prezydent przesunął uwagę z własnej odpowiedzialności na działanie polskich służb.
Jego zdaniem kluczowe pytanie brzmi, dlaczego informacje dotyczące Zonda Crypto nie trafiły wcześniej do premiera, polityków oraz innych instytucji.
Nawrocki wskazał również na media, w tym TVN24, podkreślając, że dziennikarze tej stacji sami ujawniali informacje dotyczące afery.
W rozmowie pojawił się także temat wydarzenia na Podkarpaciu, którego jednym ze sponsorów była Zonda Crypto. Prezydent tłumaczył swoją obecność.
Nawrocki przekonywał, że nie był organizatorem wydarzenia, lecz uczestniczył w nim jako kandydat podczas kampanii wyborczej.
Według jego słów logo sponsora pojawiło się wśród wielu innych oznaczeń, a on sam miał dowiedzieć się o tym dopiero później.
Prezydent odrzucił więc sugestię konfliktu interesów, podkreślając, że nie miał osobistych kontaktów z przedstawicielami firmy ani nie otrzymywał nacisków.
Jeszcze mocniej zabrzmiała jego krytyka premiera. Nawrocki stwierdził, że jeżeli sprawa rzeczywiście jest największą aferą III Rzeczypospolitej, odpowiedzialność polityczna wymaga wyjaśnienia.
W tym kontekście szczególnego znaczenia nabrały słowa o polskich służbach. Prezydent zasugerował, że problemem może być przede wszystkim brak skutecznego przepływu informacji.
Równocześnie Nawrocki zapowiedział dalsze działania dotyczące rynku kryptowalut, pozostawiając otwartą kwestię przyszłych decyzji legislacyjnych.
Podczas spotkania pojawił się także temat Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent skrytykował pomysł niewystarczającego finansowania instytucji, określając takie działanie jako antypaństwowe.
Nawrocki odniósł się również do czterech kandydatów do Trybunału Konstytucyjnego, których status pozostaje przedmiotem ostrego politycznego sporu.
W jego ocenie obecna sytuacja pokazuje, że konflikt między obozem rządzącym a Pałacem Prezydenckim może jeszcze długo wpływać na polską politykę.
Najważniejsze pytanie pozostaje jednak bez odpowiedzi: czy sprawa Zonda Crypto doprowadzi do kolejnej eskalacji między Nawrockim a rządem Donalda Tuska?







